Gdzie szukać klientów? Jaką wybrać lokalizację? Jaki wybrać sposób opodatkowania? Jaką formę działalności wybrać? Jak ustalić wysokość cen za usługi? Kiedy odpowiedzi na powyższe pytania są już znane lub chociaż z grubsza zdefiniowane wielu młodszych i starszych przedsiębiorców w „przeddzień” rozpoczęcia funkcjonowania swojej firmy zaczyna zastanawiać się nad jej … nazwą. Niby taka prosta sprawa ale jednak warto się do tematu przyłożyć. W poniższym artykule wskażemy jak sprawnie przejść i ten etap.

1. Jak się nazwała konkurencja?

Ten akapit mogą pominąć księgowi zakładający pierwsze biuro rachunkowe w małej miejscowości. Spełniając warunek pierwszeństwa nie muszą sprawdzać nazw konkurencji bo jej zwyczajnie … nie ma. Wobec faktu jednak, że biur rachunkowych w Polsce funkcjonuje już bardzo dużo nie ma zbyt wielu atrakcyjnych biznesowo miejscowości, w których nie powstało jeszcze żadne z nich. Nikt przecież nie che się nazywać tak samo jak konkurencja – pomijamy tu kwestie prawne i natychmiastowe podejrzenie o chęć nieuczciwego konkurowania. Ważne są jednak kwestie praktyczne: przy podobnych nazwa nietrudno o pomyłkę (urzędową, pocztową itd.). Jak zatem sprawdzić nazwy innych lokalnych biur rachunkowych? Z pomocą przychodzi wyszukiwarka biur rachunkowych. Największą i najprężniej działającą w chwili pisania niniejszego artykułu jest www.SumiennyKsiegowy.pl . Wystarczy wejść na podany adres, wpisać nazwę miejscowości np.: Wałbrzych i księgowa Wałbrzych może przejrzeć niemal komplet dostępnych w Wałbrzychu i okolicznych miejscowościach biur rachunkowych. Teraz wystarczy przeanalizować nazwy i omijać te wybrane przez konkurencję. Przy okazji warto się na stronie SumiennyKsięgowy.pl dodać – bardzo ułatwia to star i umożliwia pozyskanie nowych klientów. Poza „poleceniami” jest to jedyna skuteczna współczesna forma nawiązywania relacji biznesowych z firmami poszukującymi usług biur rachunkowych.

2. Długość nazwy biura rachunkowego.

Wielu nowych przedsiębiorców popełnia dwa zasadnicze błędy przy definiowaniu nazwy podmiotu. Pierwszy to tworzenie nazwy bardzo rozbudowanej co ma za zadanie stworzenie wizerunku dużej i prężnie działającej firmy. Mnożą się zatem jak grzyby po deszczu „Centra Tego i Owego”, „Studia Tamtego i Siamtego” czy „Instytuty Najprostszych Rzeczy” i inne tym podobne. Czasami na niewprawnych nowych kontrahentów robi to jakieś wrażenie jednak im bliżej się takim firmom przyjrzeć tym to wrażenie jest gorsze. Często towarzyszy im brak własnej strony WWW, albo co gorsza posługiwanie się jedynie portalem Facebook. Numer kontaktowy to często jedynie komórka a adres e-mail jest ulokowany na bezpłatnych kontach w domenach typu WP, Onet czy Gmail. To oczywiście natychmiast daje do myślenia potencjalnym klientom. My jednak skupmy się na długości nazwy. Zbyt długa bez wątpienia będzie uciążliwością dla samego przedsiębiorcy w myśl zasady że im dłuższa nazwa tym więcej pomyłek a więc i tym więcej korekt i poprawek. Klienci i tak wymyślą sobie „swój” skrót lub będą używać zwyczajowych nazw typu „księgowa” czy „kadrowa”.

Drugi błąd to używanie nazw zaczerpniętych z języków obcych. Często wśród nich dominuje język łaciński (dziś już zupełnie martwy) i angielski (modny?). Problem jaki się z tego bierze to np. zakup domeny dla swojej firmy bo o ile weryfikacja opisana w punkcie pierwszym (portal http://sumiennyksięgowy.pl) może wskazać na fakt, że w miejscowości w której zamierzamy uruchomić biuro rachunkowe nie ma w użyciu nazwy Abacus to możemy być niemal pewni, że w niejednym innym mieście takie biuro już istnieje i wykupiło atrakcyjną domenę. Inny problem to czasami dobre zrozumienie znaczenia słów które chcemy używać jako własnej nazwy. Ale to już temat na zupełnie inny artykuł.

3. Wymogi prawne.

Tu warto tylko zwięźle wskazać, że polskie prawodawstwo dość jasno precyzuje obowiązek dodawania do nazw podmiotów określonych dodatków wynikających z formy prowadzenia działalnosci. Na uwadze mieć zatem należy łamańce typu ZOO sp. z o.o. czy spółkę pań Sylwii, Pauliny i Janiny pod nazwą S.P. J. sp. j. Itp.

Podsumowując ma być zatem łatwo, precyzyjnie i najlepiej (o ile taki ma być nasz potencjalny klient) po polsku.